×

Ukryte koszty zakupu mieszkania – jaki jest całkowity koszt zakupu nieruchomości? [Kompletna lista kosztów ukrytych 2025]

Ukryte koszty zakupu mieszkania – jaki jest całkowity koszt zakupu nieruchomości? [Kompletna lista kosztów ukrytych 2025]

Reading Time: 12 minutes

Kupujesz mieszkanie za pół miliona? Gratulacje. Tylko że zanim się wprowadzisz, okaże się, że poza tymi 500 000 zł musisz wyciągnąć z portfela jeszcze 25 000 – 75 000 zł. Na co? Na masę rzeczy, o których nikt Ci nie wspomniał, kiedy oglądałeś balkon z widokiem na park. Notariusz chce swoje, urząd skarbowy też, bank się dopomina o wycenę i ubezpieczenia, a pośrednik nagle przypomina sobie o prowizji (wątpię, że nagle hehe). I tak się składa, że wszyscy chcą płatności TERAZ.

Jakie są koszty dodatkowe przy zakupie mieszkania?

  • Rynek wtórny: dodaj 5-8% do ceny (czyli 25 000 – 40 000 zł przy mieszkaniu za 500k)
  • Rynek pierwotny: dodaj 10-15% do ceny (czyli 50 000 – 75 000 zł przy mieszkaniu za 500k)
  • Kredyt hipoteczny: dorzuć jeszcze 3-7% wartości kredytu (czyli 12 000 – 28 000 zł przy kredycie na 400k)

Poniżej znajdziesz szczegółowy rozkład – co jest obowiązkowe, a przy czym możesz spróbować się targować (jak to mówią Amerykanie: good luck).

Spis treści

Czym są ukryte koszty zakupu mieszkania (i dlaczego nikt o nich nie mówi)?

Spoiler: te koszty wcale nie są ukryte. Po prostu nikt normalny nie myśli o nich, kiedy ogląda mieszkanie z przepięknym widokiem i wyobraża sobie, jak będzie pić poranną kawę na balkonie. W tym momencie w głowie masz już meble z IKEA, kolor ścian w sypialni i to, że w końcu nie będziesz musiał słuchać tych upierdliwych sąsiadów, którzy teraz powodują Twoją nerwicę i kurwicę. A koszty notariusza? Podatki? Ubezpieczenia? To wszystko gdzieś tam, w tle, za zasłoną entuzjazmu związanego z tym, że wreszcie stać Cię na swoje.

I właśnie dlatego nazywają się „ukryte” – nie dlatego, że ktoś Ci o nich nie powie (w sensie: informacje są dostępne), ale dlatego, że Ty sam spuszczasz na nie zasłonę milczenia. Bo kto ma ochotę myśleć o tym, że poza ceną mieszkania trzeba jeszcze dołożyć kilkadziesiąt tysięcy złotych na rzeczy, których nazw nawet nie znasz? Nikt. Więc udajesz, że tego nie ma. Aż do momentu, gdy notariusz każe Ci zapłacić 3 000 zł za akt, bank chce 500 zł za wycenę, a urząd skarbowy przypomina, o kasie za to, że w ogóle chcesz kupić – PCC (podatku od czynności cywilnoprawnych).

Baner Re.hunt Komponent
Re.hunt Ekspert Nieruchomości

Masz na oku mieszkanie?

Nie kupuj kota w worku.

Sprawdzę księgę wieczystą, umowę deweloperską i plan zagospodarowania.

Uratuję Twoje 500 000 zł

za jedyne 1500 zł.

Różnica między rynkiem pierwotnym a wtórnym

Na rynku pierwotnym (kupujesz od dewelopera) płacisz VAT – 8% dla mieszkań do 150 m² albo 23% powyżej tego limitu. VAT jest już wliczony w cenę, więc teoretycznie „nie widzisz” tego kosztu. Ale jest. I jest spory – przy mieszkaniu za 500 000 zł to jakieś 40 000 zł.

Na rynku wtórnym (kupujesz od kogoś, kto już tam mieszkał) płacisz PCC – 2% wartości mieszkania. Chyba że kupujesz pierwsze mieszkanie po 31 sierpnia 2023 roku – wtedy masz zwolnienie. A jeśli nie? Płacisz.

Plus na rynku wtórnym zazwyczaj płacisz prowizję pośrednikowi (1-3% wartości mieszkania), a na rynku pierwotnym – nie. Deweloper płaci pośrednikowi sam. No, teoretycznie. Bo tak naprawdę ta prowizja jest już wliczona w cenę mieszkania, tylko Ty tego nie widzisz.

Ile naprawdę musisz mieć odłożone?

Poniższa tabela pokazuje, ile kosztuje zakup mieszkania w trzech różnych scenariuszach. Uwaga: to są koszty poza ceną mieszkania. Czyli kasę na samo mieszkanie musisz mieć osobno.

KosztMieszkanie 300k (wtórny)Mieszkanie 500k (pierwotny)Mieszkanie 700k (wtórny)
Taksa notarialna1 970 zł2 770 zł3 570 zł
Podatek (PCC/VAT)6 000 zł (lub 0 zł*)40 000 zł (w cenie)14 000 zł (lub 0 zł*)
Opłaty sądowe500 zł500 zł500 zł
Prowizja pośrednika3 000 – 9 000 zł0 zł7 000 – 21 000 zł
Wycena nieruchomości400 zł400 zł400 zł
Prowizja bankowa0 – 6 000 zł0 – 8 000 zł0 – 11 200 zł
Ubezpieczenia (rok)800 zł800 zł1 000 zł
RAZEM12 670 – 24 670 zł44 470 – 52 470 zł26 470 – 51 670 zł

*Zwolnienie z PCC dla pierwszego mieszkania (od 31.08.2023). Zwolnienie obowiązuje też tych, którzy posiadają działkę z budynkiem gospodarczym lub udziały w kilku nieruchomościach (nabytych w drodze dziedziczenia), ale nie wyższe niż 50 proc. Źródło tutaj.

Krótko mówiąc: jeśli kupujesz mieszkanie za 500 000 zł na rynku pierwotnym, musisz mieć odłożone minimum 550 000 zł. A jeśli bierzesz kredyt – dolicz jeszcze wkład własny (minimum 10-20%, czyli 50 000 – 100 000 zł). I nagle okazuje się, że na mieszkanie za pół miliona potrzebujesz 600 000 – 650 000 zł. Miłego dnia.

Koszty notarialne – ile zapłacisz za akt kupna-sprzedaży?

Notariusz to pierwsza osoba, która przypomni Ci, że zakup mieszkania to nie tylko cena z ogłoszenia. Bo zanim podpiszesz akt i staniesz się dumnym właścicielem, musisz zapłacić za jego usługi. I nie, nie możesz tego ominąć. Bez notariusza nie ma aktu, bez aktu nie ma transakcji. Koniec, kropka.

Taksa notarialna – ile to kosztuje?

Taksa notarialna to opłata za sporządzenie aktu kupna-sprzedaży. Jej wysokość zależy od wartości nieruchomości i jest regulowana ustawą – notariusz nie może sobie wymyślić kwoty z sufitu. Poniżej tabela ze stawkami maksymalnymi:

Wartość nieruchomościTaksa notarialna (maksymalnie)
Do 3 000 zł100 zł
3 001 – 10 000 zł100 zł + 3% od nadwyżki powyżej 3 000 zł
10 001 – 30 000 zł310 zł + 2% od nadwyżki powyżej 10 000 zł
30 001 – 60 000 zł710 zł + 1% od nadwyżki powyżej 30 000 zł
60 001 – 1 000 000 zł1 010 zł + 0,4% od nadwyżki powyżej 60 000 zł
1 000 001 – 2 000 000 zł4 770 zł + 0,2% od nadwyżki powyżej 1 000 000 zł
Powyżej 2 000 000 zł6 770 zł + 0,25% od nadwyżki (maksymalnie 10 000 zł lub 30 000 zł w szczególnych przypadkach)

Przykłady dla konkretnych mieszkań:

  • Mieszkanie za 300 000 zł: 1 010 zł + 0,4% z (300 000 – 60 000) = 1 010 zł + 960 zł = 1 970 zł
  • Mieszkanie za 500 000 zł: 1 010 zł + 0,4% z (500 000 – 60 000) = 1 010 zł + 1 760 zł = 2 770 zł
  • Mieszkanie za 700 000 zł: 1 010 zł + 0,4% z (700 000 – 60 000) = 1 010 zł + 2 560 zł = 3 570 zł

Czyli im droższe mieszkanie, tym więcej płacisz. Logiczne, ale nie zawsze przyjemne.

Dodatkowe opłaty notarialne

Taksa to nie wszystko. Notariusz doliczy Ci jeszcze kilka drobiazgów:

  • sporządzenie odpisu aktu: 6 zł za każdą rozpoczętą stronę. Akt ma zazwyczaj kilka stron, więc dolicz sobie 30-50 zł.
  • odbiór aktu: około 50-100 zł (zależy od kancelarii).

Łącznie do taksy dorzuć jeszcze jakieś 100-150 zł na te wszystkie dodatki.

Protip: Możesz negocjować taksę!

Stawki w tabeli to maksimum, które notariusz może pobrać. Ale nie każdy notariusz bierze maksymalną stawkę – niektórzy stosują niższe (w granicach ustawowych), żeby być bardziej konkurencyjnymi. Różnica może wynieść kilkaset złotych, a to już coś. Więc zanim wybierzesz pierwszego lepszego notariusza, zadzwoń do kilku kancelarii i zapytaj, ile dokładnie zapłacisz. I śmiało negocjuj – w końcu to Ty płacisz.

Podatki – VAT vs PCC (i kiedy w ogóle nie płacisz)

Podatki to kolejna pozycja, która potrafi zrobić dziurę w budżecie. I tutaj bardzo zależy, czy kupujesz od dewelopera, czy od kogoś, kto już tam mieszkał (albo komuś wynajmował).

Rynek pierwotny – VAT

  • 8% – dla mieszkań do 150 m² i domów do 300 m²
  • 23% – powyżej tych limitów
  • VAT jest już wliczony w cenę mieszkania

Przykład: Mieszkanie 60 m² za 500 000 zł = około 37 000 zł VAT (już w cenie)

Rynek wtórny – PCC

  • 2% wartości mieszkania
  • ZWOLNIENIE dla pierwszego mieszkania (od 31.08.2023)
  • Uwaga: płatności dokonuje notariusz, w Twoim imieniu. 

Przykład: Mieszkanie za 500 000 zł = 10 000 zł PCC (jeśli nie masz zwolnienia)

Podatek od hipoteki

  • 0,1% wartości lub ryczałt 19 zł (wybierz ryczałt, wychodzi taniej)

Więcej o różnicach między rynkiem pierwotnym a wtórnym: Rynek pierwotny czy wtórny – co wybrać?

Opłaty sądowe i wpisy do księgi wieczystej

To najmniej bolesna pozycja na liście, ale i tak trzeba zapłacić. Żeby oficjalnie stać się właścicielem mieszkania, musisz wpisać się do księgi wieczystej. A sąd nie pracuje za darmo.

Ile zapłacisz?

  • Wpis własności: 200 zł
  • Wpis hipoteki: 200 zł (jeśli bierzesz kredyt)
  • Założenie księgi wieczystej: 100 zł (jeśli mieszkanie jej jeszcze nie ma)
  • Odpis z KW: 20-60 zł (w zależności od formy – elektroniczny czy papierowy)

Łącznie: 500-600 zł. Mało w porównaniu z resztą, ale zawsze coś.

Prowizja pośrednika – ile kosztuje wygoda?

Pośrednik to osoba, która teoretycznie ułatwia Ci życie – znajduje oferty, umawia oglądania, pilnuje dokumentów i generalnie robi za Ciebie część roboty. Ale ta wygoda kosztuje. I to niemało.

Rynek wtórny – kto płaci?

Według mnie zasada jest prosta: płaci ten, kto zatrudnia pośrednika. Jeśli to sprzedający wynajął agencję, żeby sprzedać mieszkanie – on płaci prowizję. Jeśli Ty zatrudniłeś pośrednika, żeby znalazł Ci mieszkanie – Ty płacisz.

Problem w tym, że w praktyce wielu pośredników pobiera prowizję od obu stron transakcji. I to jest normalna praktyka rynkowa – legalna, powszechna, ale moim zdaniem (jako pośrednika nieruchomości) – do dupy. Bo jeśli sprzedający już płaci pośrednikowi za znalezienie kupca, to dlaczego Ty miałbyś płacić jeszcze raz za to samo? Nie powinno tak być, ale jest. I musisz o tym wiedzieć.

Stawka prowizji to zazwyczaj 1-3% wartości transakcji.

Przykład: Mieszkanie za 500 000 zł = 5 000 – 15 000 zł prowizji. To różnica 10 000 zł między dolną a górną stawką.

Czy można negocjować?

TAK. Ale nie oczekuj cudów. Możesz spróbować zbić stawkę z 3% do 2,5% albo z 2% do 1,5%. Pośrednik może się zgodzić, jeśli jesteś zdecydowany na zakup i nie będziesz go męczył przez pół roku oglądaniem 50 mieszkań. Ale jeśli myślisz, że zbijesz prowizję o połowę – zapomnij. Nikt nie pracuje za półdarmo.

Rynek pierwotny – teoretycznie nie płacisz

Kupujesz od dewelopera? Zazwyczaj nie płacisz prowizji pośrednikowi – płaci deweloper. Brzmi super, prawda? No, w teorii tak. W praktyce ta prowizja jest już wliczona w cenę mieszkania. Deweloper nie robi tego z dobroci serca – po prostu ukrywa koszt pośrednika w cenie metra kwadratowego. Więc tak naprawdę płacisz, tylko nie widzisz tego na osobnym rachunku.

Koszty kredytu hipotecznego – tu zaczyna się prawdziwa zabawa

Myślałeś, że jak bank da Ci kredyt, to po prostu przeleje kasę sprzedającemu i tyle? No nie do końca. Bank chce mieć pewność, że mieszkanie, pod które pożycza Ci pieniądze, faktycznie istnieje i cena nieruchomości jest adekwatna. Dlatego każde Twoje działanie musi być odpowiednio udokumentowane, wycenione i ubezpieczone. Zgadnij kto za to wszystko płaci? Tak, Ty.

Prowizja bankowa

To opłata za samo udzielenie kredytu. Brzmi absurdalnie (płacisz za to, że ktoś Ci pożycza pieniądze, za które będziesz płacić odsetki przez 30 lat), ale tak to działa.

Stawka: 0-3% wartości kredytu. Często bank oferuje 0% prowizji, ale pod warunkiem, że weźmiesz dodatkowe produkty – konto, kartę kredytową, ubezpieczenie na życie. Czyli teoretycznie nie płacisz prowizji, ale płacisz za resztę.

Przykład: Kredyt 400 000 zł = 0-12 000 zł prowizji. Różnica jest spora, więc warto negocjować albo zgodzić się na dodatkowe produkty (jeśli i tak byś je wziął).

Wycena nieruchomości

Bank nie da Ci kredytu, dopóki rzeczoznawca nie wyceni mieszkania i nie potwierdzi, że faktycznie jest warte tyle, ile chcesz za nie zapłacić. Wycenę zleca bank, ale płacisz Ty.

Ceny:

  • mieszkanie: 400-500 zł
  • dom/działka: 700-800 zł
  • Inspekcja budowy (transze): ~200 zł za każdą (jeśli budujesz dom i kredyt jest wypłacany w transzach, za każdą inspekcję płacisz osobno)

Ubezpieczenie na życie

Bank nie wymaga obowiązkowo ubezpieczenia na życie (to nie jest wymóg ustawowy), ale w praktyce często stawia je jako warunek uzyskania lepszych warunków kredytu – niższego oprocentowania, braku prowizji albo wyższej kwoty kredytu. Możesz odmówić, ale wtedy warunki kredytu mogą być gorsze.

Jeśli zdecydujesz się na ubezpieczenie (albo bank Cię do tego przekona), masz dwie opcje:

  • jednorazowe: składka płatna jednorazowo na początku (wysokość zależy od ubezpieczyciela, wieku, stanu zdrowia i wartości kredytu – najlepiej porównać oferty);
  • miesięczne: 0,02-0,06% wartości kredytu miesięcznie (czyli 80-240 zł/miesiąc dla kredytu 400k).

Które lepsze? Zależy. Jednorazowe jest droższe na starcie, ale potem o nim zapominasz. Miesięczne jest tańsze na początku, ale płacisz przez 20-30 lat i łącznie wychodzi drożej. Policz, co Ci bardziej pasuje – i koniecznie porównaj oferty różnych ubezpieczycieli, bo różnice potrafią być spore.

Ubezpieczenie nieruchomości (obowiązkowe)

Bank wymaga, żebyś ubezpieczył mieszkanie od pożaru, zalania i innych katastrof. To obowiązkowe – bez tego nie dostaniesz kredytu.

Ceny:

  • podstawowe: 300-500 zł rocznie
  • rozszerzone: 600-1 000 zł rocznie (dodatkowe zabezpieczenia, np. od kradzieży, szkód losowych itp.)

Możesz wybrać ubezpieczenie z banku albo własne (z zewnętrznej firmy). Bank zazwyczaj oferuje drożej, ale jest wygodniej. Jeśli chcesz zaoszczędzić – porównaj oferty.

Konto bankowe i karty

Większość banków wymaga, żebyś miał u nich konto (bo z niego będą pobierane raty kredytu) i często – kartę kredytową. Teoretycznie mogą być bezpłatne, ale pod warunkiem, że spełnisz określone warunki (np. wpłacisz na konto co miesiąc minimum 2 000 zł albo zrobisz 5 transakcji kartą).

Jeśli nie spełnisz warunków:

  • konto: 20-50 zł miesięcznie
  • karta kredytowa: 5-10 zł miesięcznie

Łącznie: 25-60 zł miesięcznie, czyli 300-720 zł rocznie. Przez 30 lat to 9 000 – 21 600 zł. Więc warto dopilnować, żeby konto i karta były bezpłatne.

Wkład własny – ile musisz mieć odłożone?

Zanim w ogóle pomyślisz o kredycie hipotecznym, musisz mieć odłożoną część ceny mieszkania z własnej kieszeni. Nazywa się to wkładem własnym i bez niego bank Ci nie pożyczy.

Ile musisz mieć?

  • Minimum 10% – jeśli spełniasz specjalne warunki banku
  • Standardowo 20% – w normalnych warunkach, bez żadnych programów
  • 0% – 0? a to niespodziewanka. Możesz skorzystać z gwarancji BGK – mieszkanie bez wkładu własnego. Przeczytasz o tym o tu.

Przykład: Mieszkanie za 500 000 zł = musisz mieć odłożone minimum 50 000 – 100 000 zł wkładu własnego, zanim w ogóle pójdziesz do banku.

I to jest kwota, którą musisz mieć poza wszystkimi innymi kosztami (notariusz, podatki, ubezpieczenia itp.). Więc jak kupujesz mieszkanie za pół miliona, w praktyce potrzebujesz minimum 75 000 – 150 000 zł gotówki na starcie.

Miłego oszczędzania.

Jak zaoszczędzić na kosztach związanych z zakupem mieszkania?

Dobra wiadomość: nie musisz płacić pełnej kwoty za wszystko. Zła wiadomość: będziesz musiał trochę powalczyć, porównać oferty i nie dać się naciągnąć na pierwsze lepsze propozycje. Ale da się zaoszczędzić kilka (a czasem kilkanaście) tysięcy złotych. Oto jak.

Negocjuj prowizję pośrednika

Prowizja pośrednika to zazwyczaj 1-3% wartości mieszkania. Przy mieszkaniu za 500 000 zł to różnica między 5 000 a 15 000 zł. Warto spróbować zbić stawkę, szczególnie przy droższych mieszkaniach. Pośrednik woli dostać 1,5% niż w ogóle nic, więc jeśli jesteś zdecydowany na zakup i nie będziesz go męczył przez pół roku – może się zgodzić. Nie gwarantuję, ale spróbować warto.

Wybierz bank bez prowizji (ale przygotuj się na dodatkowe produkty)

Wiele banków oferuje 0% prowizji za udzielenie kredytu, ale pod warunkiem, że weźmiesz konto, kartę kredytową i ubezpieczenie na życie. Jeśli i tak byś je wziął – super, oszczędzasz kilka tysięcy złotych. Jeśli nie – policz, co wychodzi taniej: prowizja 2% (np. 8 000 zł przy kredycie 400k) czy dodatkowe produkty przez 30 lat.

Sprawdź, czy masz prawo do zwolnienia z PCC

Kupujesz pierwsze mieszkanie na rynku wtórnym? Od 31 sierpnia 2023 roku masz zwolnienie z PCC (2% wartości mieszkania). Przy mieszkaniu za 500 000 zł to 10 000 zł oszczędności. Musisz spełnić kilka warunków (m.in. to musi być Twoje pierwsze mieszkanie w życiu, spójrz na wykluczenia z początku artykułu), ale jeśli spełniasz – nie przepuść okazji.

Porównaj oferty ubezpieczeń (nie bierz pierwszego z brzegu)

Bank zazwyczaj oferuje własne ubezpieczenie nieruchomości i na życie. Ale to nie znaczy, że musisz je wziąć. Możesz wybrać ubezpieczenie z zewnętrznej firmy – często wychodzi taniej. Porównaj kilka ofert i policz, ile zaoszczędzisz. Przy ubezpieczeniu na życie różnica może wynieść kilka tysięcy złotych przez cały okres kredytowania.

Poproś o odbiór techniczny w pakiecie

Kupujesz mieszkanie od dewelopera? Zapytaj, czy odbiór techniczny jest wliczony w cenę albo czy mogą go dorzucić gratis. Niektórzy deweloperzy zgadzają się, żeby nie komplikować sprawy. Jeśli nie – i tak wynajmij inspektora (300-700 zł), bo lepiej wykryć błędy przed odbiorem niż naprawiać je na własny koszt później (albo użerać się z rękojmią).

Checklista – co musisz mieć przed zakupem mieszkania

Żebyś nie zapomniał o żadnym koszcie (i nie dostał zawału u notariusza), przygotowałam checklistę wszystkiego, co musisz mieć odłożone przed zakupem mieszkania. Wydrukuj, odznacz, policz – i dopiero wtedy idź oglądać mieszkania.

KosztObowiązkowy?Ile zapłacisz?Odznacz
Taksa notarialnaTAK1 970 – 3 570 zł (zależnie od ceny mieszkania)
Podatek VAT (rynek pierwotny)TAK (jeśli kupujesz od dewelopera)8-23% wartości (wliczone w cenę)
Podatek PCC (rynek wtórny)TAK (chyba że masz zwolnienie)2% wartości mieszkania
Opłaty sądowe (wpisy do KW)TAK500-600 zł
Wycena nieruchomościTAK (przy kredycie)400-800 zł
Ubezpieczenie nieruchomościTAK (przy kredycie)300-1 000 zł rocznie
Wkład własnyTAK (przy kredycie)10-20% wartości mieszkania
Prowizja pośrednikaNIE (ale często tak)1-3% wartości mieszkania
Prowizja bankowaNIE (ale może być)0-3% wartości kredytu
Ubezpieczenie na życieNIE (ale bank może wymagać)Opłata jednorazowa w zależności od warunkóe lub 0,03-0,05% miesięcznie
Konto bankowe i kartyNIE (ale bank może wymagać)0-60 zł miesięcznie
Odbiór technicznyNIE (ale polecam)300-700 zł
Dokumenty urzędoweTAK50-200 zł

Policz swoje koszty: Nie chcesz liczyć ręcznie? Skorzystaj z kalkulatora kosztów zakupu mieszkania i zobacz, ile naprawdę potrzebujesz

Podsumowanie – zakup nieruchomości i ukryte koszty

Kupno mieszkania to nie tylko cena z ogłoszenia. To jeszcze 5-15% dodatkowych kosztów, które musisz mieć odłożone, zanim w ogóle pomyślisz o przeprowadzce. Notariusz, podatki, bank, ubezpieczenia, pośrednik – każdy chce swoje. I każdy chce teraz.

Najważniejsze koszty, o których musisz pamiętać:

  • Taksa notarialna: 1 970 – 3 570 zł (zależnie od ceny mieszkania)
  • Podatek PCC (rynek wtórny): 2% wartości mieszkania (chyba że masz zwolnienie)
  • Podatek VAT (rynek pierwotny): 8-23% wartości (wliczone w cenę)
  • Prowizja pośrednika: 1-3% wartości mieszkania (jeśli kupujesz mieszkanie z rynku wtórnego)
  • Koszty kredytu: prowizja bankowa (0-3%), wycena (400-800 zł), ubezpieczenia (kilka tysięcy złotych)
  • Wkład własny: minimum 10-20% wartości mieszkania

Łącznie przy mieszkaniu za 500 000 zł musisz mieć odłożone od 75 000 do nawet 150 000 zł (w zależności od tego, czy bierzesz kredyt i jakie masz warunki).

Zanim podpiszesz umowę przedwstępną, sprawdź wszystkie koszty. Policz, ile naprawdę potrzebujesz, porównaj oferty banków i ubezpieczeń, negocjuj prowizję pośrednika. Inaczej możesz się niemiło zaskoczyć – i to w momencie, gdy będzie już za późno na wycofanie się. A nikt nie chce stracić zadatku i siedzieć z umową, której nie może sfinalizować, bo zabrakło mu 20 000 zł na podatki.

Teraz wiesz, ile naprawdę kosztuje zakup mieszkania. Reszta zależy od Ciebie.

FAQ – dodatkowe koszty przy zakupie mieszkania

Czy mogę uniknąć prowizji pośrednika?

Tak, ale tylko jeśli znajdziesz mieszkanie sam – przez ogłoszenia prywatne, znajomych, social media. Jeśli korzystasz z usług pośrednika, musisz zapłacić prowizję. Teoretycznie płaci ten, kto zatrudnia pośrednika (czyli sprzedający albo Ty). W praktyce wielu pośredników pobiera prowizję od obu stron transakcji – to normalna praktyka rynkowa, choć moim zdaniem (jako pośrednika nieruchomości) niewłaściwa. Zanim cokolwiek podpiszesz, zapytaj wprost: kto płaci prowizję i ile? Jeśli nie zatrudniałeś pośrednika sam, możesz spróbować negocjować albo odmówić płacenia.

Czy muszę płacić PCC, jeśli kupuję pierwsze mieszkanie?

Nie. Od 31 sierpnia 2023 roku obowiązuje zwolnienie z PCC dla osób kupujących pierwsze mieszkanie na rynku wtórnym. Warunki: to musi być Twoje pierwsze mieszkanie w życiu (wyjątkiem jest posiadanie udziałów w wysokości nie wyższej niż 50 proc. lub posiadanie działki z budynkiem gospodarczym), musisz spełnić kilka formalności (m.in. złożyć oświadczenie w urzędzie skarbowym), ale jeśli wszystko się zgadza – oszczędzasz 2% wartości mieszkania. Przy mieszkaniu za 500 000 zł to 10 000 zł. Warto sprawdzić, czy się kwalifikujesz.

Ile kosztuje założenie księgi wieczystej?

100 zł. Jeśli kupujesz mieszkanie, które jeszcze nie ma księgi wieczystej (zdarza się na rynku wtórnym i przy mieszkaniach ze spółdzielczym własnościowym prawem do lokalu), musisz ją założyć. Opłata sądowa wynosi 100 zł i jest jednorazowa. Do tego dochodzi jeszcze wpis własności (200 zł) i ewentualnie wpis hipoteki (200 zł, jeśli bierzesz kredyt). Łącznie: 500-600 zł.

Czy mogę negocjować prowizję bankową?

Tak. Prowizja bankowa to zazwyczaj 0-3% wartości kredytu i nie jest ustawowa – bank może ją obniżyć albo całkowicie znieść. Wiele banków oferuje 0% prowizji, ale pod warunkiem, że weźmiesz dodatkowe produkty (konto, kartę, ubezpieczenie na życie). Jeśli nie chcesz tych produktów, możesz spróbować negocjować prowizję – szczególnie jeśli masz dobrą zdolność kredytową i konkurencyjne oferty z innych banków. Bank woli dać Ci kredyt z niższą prowizją niż w ogóle Cię stracić.

Disclaimer Wszystkie informacje zawarte w tym artykule mają charakter wyłącznie edukacyjny i informacyjny. Nie stanowią porady prawnej, finansowej ani inwestycyjnej i nie mogą być podstawą do podejmowania decyzji o zakupie nieruchomości lub zaciągnięciu kredytu hipotecznego. Stawki, opłaty i przepisy prawne mogą się zmieniać – zawsze sprawdzaj aktualne dane w odpowiednich instytucjach (bank, urząd skarbowy, sąd, kancelaria notarialna). Przed podjęciem jakichkolwiek decyzji finansowych skonsultuj się z doradcą kredytowym, prawnikiem lub pośrednikiem nieruchomości, który pomoże Ci dobrać najlepsze rozwiązanie do Twojej sytuacji. Autorka artykułu nie ponosi odpowiedzialności za decyzje podjęte na podstawie informacji zawartych w tekście.

Podobał Ci się ten artykuł?

Piszę poradniki o nieruchomościach bez marketingowej ściemy – tłumaczę przepisy na ludzki język, ostrzegam przed błędami (które sama popełniłam przez 10 lat wynajmowania mieszkań) i daję narzędzia, które faktycznie działają.

Robię to za darmo, bo uważam, że wiedza o nieruchomościach nie powinna być dostępna tylko dla tych, którzy znają się na paragrafach.

Ale utrzymanie portalu, tworzenie treści i checklisty kosztują czas i pieniądze. Jeśli ten artykuł ci pomógł, uratował przed głupim błędem albo po prostu lubisz to, co robię – postaw mi kawę. Albo dwie. Albo dziesięć, jeśli uratowałam cię przed kupnem mieszkania z grzybem pod tapetą.

Dzięki za wsparcie!

Copywriterka i licencjonowana pośredniczka w obrocie nieruchomościami (licencja PRFN nr 17115). Od 2016 roku tłumaczy skomplikowane przepisy, trendy rynkowe na język, który rozumie każdy – bez prawniczo-deweloperskiego bełkotu i bez udawania, że wszystko jest proste. Zna rynek nieruchomości nie tylko z książek i kursów, ale przede wszystkim z własnego doświadczenia: przez 10 lat zmieniała mieszkania ponad 10 razy, oglądała co najmniej dwa razy tyle i popełniła większość błędów, o których pisze (żebyś Ty już nie musiał). Wie, jak wygląda wynajem mieszkania z gniazdkami pamiętającymi marszałka Piłsudskiego, dojazd przez pół miasta i sąsiad-perkusista o 23:00. Pisze dla ludzi, którzy szukają konkretów, a nie ogólników. Dla tych, którzy chcą wiedzieć, co naprawdę ma znaczenie przy wyborze mieszkania, podpisywaniu umów i staraniu się o kredyt hipoteczny. Po godzinach śpiewa i gra na ukulele. Czasem jednocześnie. Uprawia również pole dance — niestety nie równocześnie ze śpiewem i grą na ukulele.