×

Nieruchomości w Hiszpanii – dlaczego tak chętnie inwestujemy za granicą?

Nieruchomości w Hiszpanii – dlaczego tak chętnie inwestujemy za granicą?

Reading Time: 2 minutes

Pamiętam, jak jeszcze kilka lat temu myśl o zakupie mieszkania za granicą wydawała się większości z nas abstrakcją. Dziś, przeglądając doniesienia o rekordowej liczbie transakcji, aż trudno uwierzyć, jak szybko zmieniły się nasze możliwości i priorytety. Hiszpania – niegdyś kojarzona głównie z wakacyjnymi wyjazdami – stała się dla wielu Polaków realną inwestycją i bezpieczną przystanią.

Rekordy, które robią wrażenie

Gdy zobaczyłam najnowsze dane, musiała sprawdzać je aż dwa razy. W 2024 roku Polacy kupili w Hiszpanii prawie 4300 nieruchomości – to o ponad trzydzieści procent więcej niż rok wcześniej! Największym powodzeniem cieszą się słoneczne regiony: Walencja, Andaluzja czy Wyspy Kanaryjskie. I nie są to tylko apartamenty wakacyjne – coraz częściej inwestujemy w solidne domy, które mają służyć przez lata.

Kim są polscy nabywcy?

Z analiz wyłania się ciekawy portret naszych rodaków – polskich inwestorów. Przeciętny kupiec to osoba między 45 a 65 rokiem życia, która szuka przede wszystkim stabilności. „To nie są zakupy spekulacyjne” – mówią eksperci. My po prostu chcemy mieć pewność, że nasze oszczędności są bezpieczne w kraju o stabilnej polityce i przyjemnym klimacie. Szczególnie teraz, gdy wojna za naszą wschodnią granicą przypomina, jak ważna jest dywersyfikacja.

Nie tylko my się rozglądamy

Hiszpania podbija serca nie tylko Polaków. Podobny szał na nieruchomości obserwują nasi sąsiedzi z Rumunii, Węgier czy Ukrainy. Choć w rankingu najaktywniejszych nabywców wciąż jesteśmy dopiero w drugiej połowie pierwszej dziesiątki, tempo wzrostu robi wrażenie. I wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek tej tendencji.

Dlaczego akurat Hiszpania?

Zastanawiałam się, co takiego ma ten kraj, że tak nas urzekł. Klimat? Oczywiście. Stabilność? Bez wątpienia. Ale jest jeszcze coś – stosunek jakości do ceny. Gdy porównuję ceny na Costa del Sol z polskim wybrzeżem, różnica jest uderzająca. Za te same pieniądze w Hiszpanii dostajemy często więcej – zarówno pod względem metrażu, jak i jakości życia.

Co przyniesie przyszłość?

Patrząc na te trendy, widzę wyraźną zmianę w naszym podejściu do inwestycji. Coraz śmielej wychodzimy poza granice kraju, szukając nie tylko zysku, ale i jakości życia. Eksperci przewidują, że w nadchodzących latach będziemy obserwować dalszy wzrost – szczególnie wśród zamożniejszych Polaków, którzy chcą zabezpieczyć się przed niepewnością. A kto wie? Może za kilka lat spotkania rodzinne pod hiszpańskim słońcem staną się naszą nową tradycją?

Podobał Ci się ten artykuł?

Piszę poradniki o nieruchomościach bez marketingowej ściemy – tłumaczę przepisy na ludzki język, ostrzegam przed błędami (które sama popełniłam przez 10 lat wynajmowania mieszkań) i daję narzędzia, które faktycznie działają.

Robię to za darmo, bo uważam, że wiedza o nieruchomościach nie powinna być dostępna tylko dla tych, którzy znają się na paragrafach.

Ale utrzymanie portalu, tworzenie treści i checklisty kosztują czas i pieniądze. Jeśli ten artykuł ci pomógł, uratował przed głupim błędem albo po prostu lubisz to, co robię – postaw mi kawę. Albo dwie. Albo dziesięć, jeśli uratowałam cię przed kupnem mieszkania z grzybem pod tapetą.

Dzięki za wsparcie!

Copywriterka i licencjonowana pośredniczka w obrocie nieruchomościami (licencja PRFN nr 17115). Od 2016 roku tłumaczy skomplikowane przepisy, trendy rynkowe na język, który rozumie każdy – bez prawniczo-deweloperskiego bełkotu i bez udawania, że wszystko jest proste. Zna rynek nieruchomości nie tylko z książek i kursów, ale przede wszystkim z własnego doświadczenia: przez 10 lat zmieniała mieszkania ponad 10 razy, oglądała co najmniej dwa razy tyle i popełniła większość błędów, o których pisze (żebyś Ty już nie musiał). Wie, jak wygląda wynajem mieszkania z gniazdkami pamiętającymi marszałka Piłsudskiego, dojazd przez pół miasta i sąsiad-perkusista o 23:00. Pisze dla ludzi, którzy szukają konkretów, a nie ogólników. Dla tych, którzy chcą wiedzieć, co naprawdę ma znaczenie przy wyborze mieszkania, podpisywaniu umów i staraniu się o kredyt hipoteczny. Po godzinach śpiewa i gra na ukulele. Czasem jednocześnie. Uprawia również pole dance — niestety nie równocześnie ze śpiewem i grą na ukulele.